Politycy koalicji nie kryją radości z pobicia Polaków w Niemczech. "W końcu ktoś się zajął Bąkiewiczem"
W Berlinie doszło do brutalnej interwencji niemieckiej policji wobec Polaków, którzy chcieli oddać hołd polskim ofiarom niemieckich zbrodni z okresu II wojny światowej. Kilka osób zostało poturbowanych i musiało być przewiezionych do szpitala. Robert Bąkiewicz przekonuje, że został brutalnie potraktowany przez niemieckie służby. Funkcjonariusze mieli go pobić i "zamknąć w klatce bez tlenu".
Politycy koalicji drwią z pobicia Bąkiewicza
W sieci od wczoraj wrze, a większość komentujących nie kryje oburzenia zachowaniem niemieckich służb. Jednakże część polityków rządzącej koalicji wydaje się być rozbawiona pobiciem Polaków.
"W końcu się ktoś zajął na poziomie Bąkiewiczem i jego odklejeńcami. Brawo!" – napisał europoseł Krzysztof Śmiszek.
Gdy Robert Bąkiewicz relacjonował, że policjanci pobili go i zamknęli "w klatce bez tlenu", to rozbawienia nie krył również Bartosz Arłukowicz, polityk PO, a z zawodu lekarz.
"Panie Bąkiewicz! Oddychaj pan nosem! Nosem! Klatki mają dziurki! Oddychaj pan! Nosem kurde oddychaj!" – drwił europoseł.
Do sprawy pośrednio odniósł się też szef polskiej dyplomacji, który na portalu X wdał się w rozmowę z córką Bąkiewicza. "Proszę tatusiowi przekazać aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane" – napisał.
"Bąkiewicz idzie do celi. Niestety jeszcze nie w Polsce" – napisał z kolei Roman Giertych. "Nasi przodkowie spod Cedzyny, Psiego Pola, Grunwaldu i Westerplatte przewracają się w grobie, że tak łatwo daliśmy się pobić" – drwił kolejnym wpisie. "Jedna wielka komedia i znowu wykorzystywanie krzyża do polityki" – ocenia Giertych. " Dlatego wzywamy razem z Tomaszem Sakiewiczem i Mariuszem Goskiem do tłumnego marszu na Berlin! Powtórzmy wyczyn przodków i pod piastowskim orłem przywróćmy ziemię Łużyczan, Połabian i innych na łono macierzy. Na Berlin!" – dodał w kolejnym prześmiewczym wpisie.